Przygody smoka Alberta. Smocza łuska- słuchowisko

Każde dziecko lubi bajki, to oczywistość, o której nie trzeba nikogo przekonywać. Przebogaty repertuar telewizyjny nie zawsze jednak jest odpowiedni dla naszych pociech. Posiadanie kilku kanałów z bajkami nie zapewni dzieciom odpowiedniej dawki pożytecznej i edukacyjnej treści.

Coraz większą popularnością ostatnio cieszą się różne kanały na You Tube. Niedawno, poszukując czegoś dla swoich dzieci, natrafiłam na jeden portal, który mogę z czystym sumieniem polecić  moim i waszym dzieciom. Być może już też go znacie, nazywa się Bajkowisko.
Kiedy trafiłam na ten portal po raz pierwszy, byłam pod wrażeniem, które rosło wraz z poznawaniem  kolejnych słuchowisk.
Pamiętam, że gdy byłam małą dziewczynką, w czasach głębokiego PRL-u, słuchowiska były na kasetach magnetofonowych lub leciały w Pierwszym Programie Polskiego Radia, na dobranoc.  Uwielbiałam je. Do dziś pamiętam jedno z nich, o Leśnej cukierence, do której zapraszał żuczek Ignacy. Recytowałam treść razem z bohaterami bajki.
Myślałam, że słuchowisko jest formą już nieco zapomnianą w czasach zamiłowania do ruchomego obrazu, jednak zdaje się, że byłam w błędzie. Bajkowisko najwyraźniej nawiązuje do najlepszych tradycji tworzenia słuchowisk. Moje dzieci od razu polubiły przygody sympatycznego smoka, Alberta, które dziś wam nieco przybliżę.
Pierwsza część Przygód smoka Alberta autorstwa Jacka Kozłowskiego nosi tytuł Smocza łuska. Zaprasza słuchacza do świata małej dziewczynki o blond włosach, Hani. Wychowują ją dziadkowie.  Któregoś wieczoru babcia powiedziała jej, że w  miasteczku, w którym mieszkają, znana jest legenda o sprytnym szewcu, Jankielu Zelówce, który przed wiekami otruł złego smoka, ratując dzięki temu mieszkańców wioski. Do dziś pamiątką tej historii jest Samotny Szczyt góry, którą podobno zamieszkiwał ów smok. Hania widzi szczyt z okna swojego pokoju.
Dziewczynka jest zafascynowana tą legendą. Gdzie występują smoki to i rycerze. Dziadek wystrugał jej drewniany miecz. Został on jednak połamany przez jednego z podwórkowych chuliganów. Dziewczynka nie chce się przyznać do tego, że jest jej przykro.  Chce pokazać chłopakom z podwórka, że jest odważna i nie płacze. Marzy o tym, aby zostać rycerzem.  Rozmawia na ten temat z dziadkiem, jednak on  nie zna kodeksu rycerskiego. Domyśla się,  że aby zostać rycerzem, trzeba dokonać odważnych czynów.
Hania, aby udowodnić swoja odwagę, postanawia wdrapać się na Samotny Szczyt. Jednak  pierwsza próba nie powiodła się. Dziewczynka przestraszyła się nadciągającej burzy i zawróciła.
 Pewnej nocy razem z kolegą, Mufinem, który twierdzi, że  właśnie zobaczył smoka, wybiera się na eskapadę. Chłopak o rudej grzywie widział smoka wchodzącego do domu rejenta. Dzieci, usiłując zajrzeć przez okno w kamienicy do mieszkania urzędnika, odkrywają  pewną tajemnicę. Na ścianie w pokoju rejenta wiszą stroje smoków. Czyżby zatem prawdziwy smok nie istniał? Czy to tylko przebranie rejenta i jego gości potrzebne do gry w karty?
Hania postanawia rozwikłać zagadkę i ponownie wyprawić się na Samotny Szczyt. Gdy wraz z kameleonem, Strusikiem, dociera do jaskini, gubi swojego towarzysza w ciemnym korytarzu. Przestraszył się on bowiem skalnego szczura i uciekł z rąk dziewczynki.  Hania poszukując towarzysza, błądzi po jaskini. W końcu natrafia na umeblowaną pieczarę… Kto ją zamieszkuje? Przekonajcie się sami… Uchylę  tylko rąbka tajemnicy, że był okropnym bałaganiarzem, a to spotkanie odmieniło los dziewczynki.
Słuchowisko wykonane profesjonalnie. Ładne ilustracje towarzyszące treści i znakomita interpretacja głosowa lektora, Włodzimierza Pressa, to zdecydowane atuty. Treść bajki porusza problematykę relacji rodzinnych i  koleżeńskich. Mówi o wartościach, jakimi jest odwaga i  męstwo, nawiązuje do tradycji kodeksu rycerskiego. Pokazuje też ludzkie przywary, czyniąc opowieść bardziej rzeczywistą.
Można jej nie tylko posłuchać, ale i obejrzeć na YT. Całość składa się z czterech części.
Jest to dobra alternatywa dla codziennej porcji bajek przed snem.

Każde dziecko lubi bajki, to oczywistość, o której nie trzeba nikogo przekonywać. Przebogaty repertuar telewizyjny nie zawsze jednak jest odpowiedni dla naszych pociech. Posiadanie kilku kanałów z bajkami nie zapewni dzieciom odpowiedniej dawki pożytecznej i edukacyjnej treści.

Coraz większą popularnością ostatnio cieszą się różne kanały na You Tube. Niedawno, poszukując czegoś dla swoich dzieci, natrafiłam na jeden portal, który mogę z czystym sumieniem polecić moim i waszym dzieciom. Być może już też go znacie, nazywa się Bajkowisko.
Kiedy trafiłam na ten portal po raz pierwszy, byłam pod wrażeniem, które rosło wraz z poznawaniem kolejnych słuchowisk.

Pamiętam, że gdy byłam małą dziewczynką, w czasach głębokiego PRL-u, słuchowiska były na kasetach magnetofonowych lub leciały w Pierwszym Programie Polskiego Radia, na dobranoc. Uwielbiałam je. Do dziś pamiętam jedno z nich, o Leśnej cukierence, do której zapraszał żuczek Ignacy. Recytowałam treść razem z bohaterami bajki.

Myślałam, że słuchowisko jest formą już nieco zapomnianą w czasach zamiłowania do ruchomego obrazu, jednak zdaje się, że byłam w błędzie. Bajkowisko najwyraźniej nawiązuje do najlepszych tradycji tworzenia słuchowisk. Moje dzieci od razu polubiły przygody sympatycznego smoka, Alberta, które dziś wam nieco przybliżę.

Pierwsza część Przygód smoka Alberta autorstwa Jacka Kozłowskiego nosi tytuł Smocza łuska. Zaprasza słuchacza do świata małej dziewczynki o blond włosach, Hani. Wychowują ją dziadkowie. Któregoś wieczoru babcia powiedziała jej, że w miasteczku, w którym mieszkają, znana jest legenda o sprytnym szewcu, Jankielu Zelówce, który przed wiekami otruł złego smoka, ratując dzięki temu mieszkańców wioski. Do dziś pamiątką tej historii jest Samotny Szczyt góry, którą podobno zamieszkiwał ów smok. Hania widzi szczyt z okna swojego pokoju. Dziewczynka jest zafascynowana tą legendą. Gdzie występują smoki to i rycerze. Dziadek wystrugał jej drewniany miecz. Został on jednak połamany przez jednego z podwórkowych chuliganów. Dziewczynka nie chce się przyznać do tego, że jest jej przykro. Chce pokazać chłopakom z podwórka, że jest odważna i nie płacze. Marzy o tym, aby zostać rycerzem. Rozmawia na ten temat z dziadkiem, jednak on nie zna kodeksu rycerskiego. Domyśla się, że aby zostać rycerzem, trzeba dokonać odważnych czynów.

Hania, aby udowodnić swoja odwagę, postanawia wdrapać się na Samotny Szczyt. Jednak pierwsza próba nie powiodła się. Dziewczynka przestraszyła się nadciągającej burzy i zawróciła.
Pewnej nocy razem z kolegą, Mufinem, który twierdzi, że właśnie zobaczył smoka, wybiera się na eskapadę. Chłopak o rudej grzywie widział smoka wchodzącego do domu rejenta. Dzieci, usiłując zajrzeć przez okno w kamienicy do mieszkania urzędnika, odkrywają pewną tajemnicę. Na ścianie w pokoju rejenta wiszą stroje smoków. Czyżby zatem prawdziwy smok nie istniał? Czy to tylko przebranie rejenta i jego gości potrzebne do gry w karty?

Hania postanawia rozwikłać zagadkę i ponownie wyprawić się na Samotny Szczyt. Gdy wraz z kameleonem, Strusikiem, dociera do jaskini, gubi swojego towarzysza w ciemnym korytarzu. Przestraszył się on bowiem skalnego szczura i uciekł z rąk dziewczynki. Hania poszukując towarzysza, błądzi po jaskini. W końcu natrafia na umeblowaną pieczarę… Kto ją zamieszkuje? Przekonajcie się sami… Uchylę tylko rąbka tajemnicy, że był okropnym bałaganiarzem, a to spotkanie odmieniło los dziewczynki.

Słuchowisko wykonane profesjonalnie. Ładne ilustracje towarzyszące treści i znakomita interpretacja głosowa lektora, Włodzimierza Pressa, to zdecydowane atuty. Treść bajki porusza problematykę relacji rodzinnych i koleżeńskich. Mówi o wartościach, jakimi jest odwaga i męstwo, nawiązuje do tradycji kodeksu rycerskiego. Pokazuje też ludzkie przywary, czyniąc opowieść bardziej rzeczywistą.
Można jej nie tylko posłuchać, ale i obejrzeć na YT. Całość składa się z czterech części.
Jest to dobra alternatywa dla codziennej porcji bajek przed snem.

tytuł: Przygody Smoka Alberta. Łuska smoka.
autor tekstu: Jacek Kozłowski
lektor: Włodzimierz Press
czas: 48 min.

tytuł: Przygody Smoka Alberta. Łuska smoka.
autor tekstu: Jacek Kozłowski
lektor: Włodzimierz Press
czas: 48 min.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *