Czy Smok opanował Twoje królestwo?

 O tym, że dziecko żegna się ze smoczkiem wszyscy wiemy. Zapominamy często jednak, że i my-rodzice- musimy się z nim rozstać.

 

I nie będzie nam wcale łatwiej! Bo przecież o wiele prościej “zakorkować” malucha niż stawać na uszach, żeby się uspokoił. To dość znany fakt. Jednak przychodzi ten dzień, gdy mówisz dość, bo widzisz, że zęby dziecka stają się krzywe, inne dzieci mówią więcej słów lub smoczek- uzależniacz zaczyna dominować nad waszą rodziną.

Decydując się na rozstanie ze smoczkiem, trzeba pamiętać o tym, że zmieni się funkcjonowanie wszystkich w domu, nie tylko zainteresowanego delikwenta w postaci malucha. Odczują to wszyscy, choćby zmienioną atmosferą ( co wcale nie znaczy, że musi być gorsza!).

W poprzednim artykule ( znajdziesz go TUTAJ ) pisałam o skutkach ssania nieodżywczego, krótko tylko przypomnę, że ssanie smoczka lub kciuka przez dziecko, które skończyło 12- 18 m-cy może przerodzić się w trudny do zwalczenia nałóg. Maluch już nie potrzebuje go wyłącznie z potrzeby ssania, która stopniowo słabnie już po 6 m-cu życia, a ok 18 m-ca zanika. Dwulatek ze smoczkiem w buzi zaspakaja potrzebę psychologiczną, którą można realizować również w inny sposób. Trzeba poobserwować dziecko, aby dokładnie wiedzieć, kiedy ten gadżet trafia do buzi malucha i umieć odpowiednio wcześnie reagować.

 

Dzienniczek obserwacji

š  Aby przygotować się do odstawienia smoczka dobrze jest prowadzić dzienniczek obserwacji, z którego wyciągnie się wniosek, czy dziecko jest gotowe do pożegnania smoczka.š  W dzienniczku należy wpisywać informacje o tym, kiedy maluch sięga po smoka, jak długo go ssie, jaka jest reakcja na próbę wyjęcia go z buzi.

Wyniki obserwacji

š  Wyniki po 7 lub 14 dniach obserwacji czasem zaskakują, zwłaszcza, gdy okaże się, że dziecko domaga się smoczka wtedy, gdy tak naprawdę potrzebuje uwagi rodzica.š  Czasem ulegamy żądaniom dziecka, bo sami ( rodzice) nie możemy sobie poradzić z trudnymi emocjami, zmęczeniem, stresem, bałaganem, obowiązkami, drugim dzieckiem itp. i płaczący maluch nas rozkłada na łopatki.

š  W takich sytuacjach czasem wybieramy bajkę w tv, tablet lub smoczek, a czasem jedno i drugie, aby móc przynajmniej zebrać myśli.

 

Od czego zacząć odsmoczkowanie?

Proces pożegnania smoczka trzeba najpierw zacząć od siebie ( rodzica). Tak, właśnie od rodzica! Bo smoczek to często nałóg nie tylko dziecka, ale i rodzica!

Gdy pozna się konsekwencje ssania nieodżywczego łatwiej jest podjąć decyzję.

Rodzice też powinny być  zgodni co do tego, że  nadszedł czas na pożegnanie smoka i powinni trzymać wspólny front ( nie zaleca się chowania smoczka przez tatę w razie W).š  Jeśli w rodzinie jest wstępna zgoda na ten proces, trzeba się zastanowić, jak wy- rodzicie zniesiecie sytuacje stresowe, gdy maluch będzie płakał, wrzeszczał, darł się lub prosił, błagał ze łzami w oczach o  swojego kochanego  „mocia”.

š  Żelazna zasada- KONSEKWENCJA !

š  Jeśli raz się ulegnie- przepadło. Dziecko jest inteligentne i szybko się uczy, że za pomocą krzyku lub błagania osiągnie swój cel.

 

Czasami odstawienie od smoczka idzie gładko i bezstresowo! Dziecko nawet nie zauważy,  że Smok ze swojej pieczary zniknął 😊. Zwykle młodsze dziecko niż 1,5 roku. Jednak co, jeśli łatwo nie będzie?

 Trzeba się przygotować:

  • šNa to, że próbę wykona się dwa lub trzy razy ( raczej nie więcej).
  • Na nieprzespane dwie lub trzy noce  i czasem przepłakane razem z dzieckiem- lepiej odsmoczkowywać w czasie urlopu.
  • Na ingerencję osób trzecich ( babcia) i namowy do uległości wobec żądań dziecka.
  • Na wydatki związane z nagrodami, przekupstwem i ostatecznym zwycięstwem.
  • Na to, że po zwycięstwie możne nadejść kryzys ( na około 3,4 dzień ), gdy maluch przypomni sobie o „mociu”.
  • Na to, że dziecko będzie  szukać smoczka, więc absolutnie nie może być go w domu.
  •  Na to, że dziecko może zamienić smoczek na kciuk. Niestety!

 

Brak smoczka może zmienić  funkcjonowanie całej rodziny!

 

Emocje po stracie

Pamiętaj, że zabierając dziecku smoczek , zabierasz mu „przyjaciela”, dlatego pozwól dziecku na przeżycie straty! Pożegnanie smoczka może wzbudzić w dziecku  różne emocje: smutek, żal,  tęsknotę, ale również bunt i agresję   ( bicie, kopanie, plucie, rozsypywanie zabawek, sypanie piaskiem, krzywdzenie rodzeństwa). Nie pozwól dziecku na agresywne zachowania. Wyznacz mu twarde granice, rozumiejąc jego stan i dając mu empatię.  ( Widzę, że jesteś zły, ale nie zgadzam się na to, że będziesz mnie kopał. Jeśli chcesz, mogę cię przytulić.)

 

Strategia

Opracuj swoją strategię. Możesz zainspirować się historiami innych lub iść za głosem intuicji.

 

Najczęstsze sposoby odsmoczkowania:

š  małe kroczki-  limitujemy dziecku czas ssania w ciągu dnia, stopniowo ograniczamy tylko do usypiania, a po zaśnięciu wyjmujemy z buzi.

š  zamiana – ta metoda na mniejsze dzieci, które mają jeszcze silny odruch ssania i potrzebę obracania czegoś w rączkach. Zabieramy smoczek, a dajemy do usypiania pieluszkę, kocyk albo przytulankę.

š  skracanie –stopniowe odcinanie kawałków silikonowej końcówki smoka. Maluch będzie uparcie ssał okaleczony smoczek, ale z czasem, sam go porzuci.

š  zniechęcanie–posmarowanie smoczka jadalną, nieprzyjemną w smaku mazią np. musztardą.

š  bajki –opowiadamy dziecku o wróżce, bocianie albo krasnalu, który smoczka zabierze i odda małym dzidziusiom lub zaniesie do Smoczkowej Krainy, gdzie mieszkają wszystkie smoczki, a „dużemu” dają w zamian prezent. Ta metoda działa dobrze u dzieci powyżej drugiego roku życia.

š  zaginięcie– najbardziej naturalna metoda, której czasem można pomócJ, zgubienie smoczka podczas wakacji, w przedszkolu, na spacerze. Trzeba pamiętać, żeby nie „ znaleźć” zguby, ani nie upić nowego smoczka.

š  porwanie– metoda tradycyjna, ale nie do końca polecana- schowanie smoka i wytłumaczenie dziecku, że ktoś go zabrał ( Tu -tut zabrał. )

š  drzewko smoczkowe- metoda skandynawska- przyprowadzenie dziecka do drzewka w parku, na którym swoje smoczki  wieszają duże dzieci. Trzeba powiedzieć, że kiedy będziesz duży, przyjedziemy tutaj i zostawimy twojego mocia. Jeszcze nie dzisiaj, ale za jakiś czas, kiedy będziesz duży, bo to tylko dla dużych dzieci. Działa na dwulatka, który chce być duży ! Uwaga, dziecko może oddać smoczek, ale się potem rozmyślić i stwierdzić, że jest małe !

š  przeczekanie – dość kontrowersyjna metoda, mająca za zadanie ograniczenie dziecku i rodzicom stresu. Przeczekanie, aż dziecko samo wyrośnie i przestanie ssać. Ten sposób można zaakceptować tylko, jeśli użycie smoka ogranicza się do zasypiania i tym samym ma mniejszy wpływ na powstawanie wady zgryzu. Czasem można czekać do 5, 6 roku życia!

Pamiętaj, dziecko jest bystre!  Będzie próbowało zatrzymać smoczek, a ciebie przechytrzyć! 

Nie wolno!

Przy odsmoczkowaniu, jak przy każdej podobnej aktywności, mającej na celu zaprzestanie dziecięcych nawyków ( np. trening czystości), należy pamiętać, że nie wolno pod żadnym pozorem!

  • š Wyśmiewać się z dziecka lub je zawstydzać (  Taki duży i jeszcze ma smoczek!  Be  jest ten dydek! ).
  • š Porównywać z innymi dziećmi ( Kuba już dawno pożegnał smoczek, a ty jeszcze ciągle go ssiesz!).
  • š  Okłamywać.
  • š  Obrzydzać gumowego wprawdzie, ale przyjaciela.
  • š  Bagatelizować zamiany smoczka na kciuk.
  • š  Żegnać smoczek w czasie choroby dziecka,  zaraz po szczepieniu, w pierwszych dniach przedszkola lub w czasie innej zmiany dotykającej dziecko ( np. przeprowadzka, przyjazd lub wyjazd osoby bliskiej).

 

Drzewko sukcesów

š Aby przygotować dziecko do pożegnania smoczka, zwłaszcza przedszkolaka, można przygotować dowolny system motywująco- nagradzający.  Małymi kroczkami żegnać się z przyjacielem, np. umawiając się, że Gdy będziesz miała 3 latka, po urodzinach pożegnamy smoczek na zawsze.

š  Od dziś smok będzie krócej w twojej buzi, jeśli wytrzymasz i nie poprosisz o niego kolejny raz, przykleimy listek na gałązce drzewka sukcesu ( od pnia do korony drzewa).

Gdy dziecko zobaczy lub policzy, ile odniosło sukcesów, będzie czuło, że ma TĘ MOC i nie potrzebuje już smoczka, który jest dla maluchów!

 

Powodzenia w walce ze Smokiem! 🙂

 

Zobacz też artykuły o podobnej tematyce:

Smoczek- przyjaciel czy wróg?

Mama czy tata- pierwsze słowo 

 

 

10 thoughts on “Czy Smok opanował Twoje królestwo?

  1. U nas smoczek wyszedl z uzycia w wieku roku i 8 miesiecy, w Nowy Rok po tym jak synek przez tydzien obcial zebami 4 smoczki. Ostatniego wyrzucil do smieci zrobil papapa i bylo pieknie… przez tydzien… do tej pory jak jest w bardzo duzym stresie placze ze chce didi. Zdarzylo mu sie dla zartu zabrac bratu, siadal wtedy kolo niego usmiechniety i ssal, ze zlobka mialam podobne sygnaly. Nie zlamalismy sie ani razu, zawsze przypominamy ze smoczek zabrala smieciara (uwielbia smieciarki) i pojechal na wysypisko. Raz jeden jak zaczal bardzo plakac w nocy, pobieglam szukac w drodze przypomnialo mi sie ze on nie ma, a smoczki sa ale naleza do maluszka 😉 drugie dziecko urodzilo sie 2,5 miesiaca od pozegnania smoka przez starszaka.

  2. Dziękuję za ten artykuł. Przeczytałam od A do Z. Cały czas właśnie czekam na ten moment, żeby pobawić córkę smoczka. W październiku skończy 2 lata, ale smoczka używa tylko do spania. Czasami w dzień się zdarzy, ale tylko dlatego, że go gdzieś zauważyły i od tak sobie bierze. Od uspokajania od płaczu zawsze Jet ktoś bliski, nie dajemy jej smoczka “bo płacze”. Jutro chyba schowam jej na cały dzień smoczek z widocznego miejsca ( wiem, że nie będzie go nawet szukać) , ale nie mam pojęcia jak to zrobić w nocy ;( Ona uwielbia zasypiać z mamą i że smoczkiem hahaha. Wiem właśnie, że czeka nas kilka nieprzespanych nocy, ale kurczę wyobrażam sobie jej ból i tak już mi ciężko na samą myśl.
    Swoją drogą kilka dobrych lat temu nosiłam aparat ortodontyczny. Po jego ściągnięciu dostałam na górne zęby zdejmowany na noc, żeby zęby nie migroway. Po dwóch latach miałam w ogóle już go nie nosić. Tak się przyzwyczailam, że mam go w nocy, że zakładałam go do spania jeszcze w ciąży chociaż nie powinnam już tego była robić dobre kilka lat. Nie zasnęłam bez niego, naprawdę ;)) Dopiero właśnie jak nie wzięłam go do szpitala jak rodziłam, to przez te 3 dni byłam aż tak zmęczona w szpitalu, że spałam mimo tego. Jak wróciłam ze szpitala to od razu aparat wyrzuciłam, ale kilka nocy żałowałam, że to zrobiłam hahaha 😂 ale się rozpisałam💗😂

    1. Dziękuję za ten komentarz. Świetnie pokazałaś siłę nałogu 😉. Dobrze, że taki niegroźny. Będę organizować w październiku wyzwanie “Pa pa Smoku”. Może wykorzystasz ten czas na odsmoczkowanie córki? Zapraszam też do grupy fb bajki opowiadam. Dostępny live o skutkach ssania smoczka. 😊

  3. Nasz synek nie używa smoczka, ale ssie kciuk. Wprawdzie od kilku miesięcy zdarza się to rzadziej niż kiedyś ale nadal to robi. Szczególnie kiedy jest zmeczony. Kciuk pozwala mu się wyciszyć.

    1. W jakim wieku jest synek? Zapraszam na live na temat skutków ssania smoczka i kciuka oraz na kolejny o metodach walki ze Smokiem. Dostępne w grupie bajki opowiadam na fb.😊 pozdrawiam

  4. Ja nie miałam problemu z pozbyciem się smoczka 😉 Na szczęście córka też szybko się z nim pożegnała 🙂 Myślę, że to dużo zależy od tego jak często był on dziecku podawany 🙂

  5. Mój syn rozstał się ze smoczkiem w dzień w wieku 14 miesięcy. Niestety do spania miał smoka do 2 roku życia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *