Co za licho ?

Czy zdarza się, że twoje dziecko grymasi, strzela focha, rzuca się na podłogę i tupie nogami albo wydziera się na całe gardło, bo czegoś chce lub nie chce?  Myślisz, że jest niegrzeczne albo robi ci na złość?

 

A może to sprawka kogoś całkiem innego? Kogoś małego jak igiełka, z główką jak cebulka… Kogoś, kto nie je, nie pije, tylko wyśmiewaniem żyje? Znasz owego jegomościa? Może w twoim domu zamieszkał bohater książki Julii Duszyńskiej Cudaczek – Wyśmiewaczek?

W styczniu wydawnictwo Nasza Księgarnia wznowiło wydanie tej popularnej książeczki dla dzieci.  Od razu przypadła mi do gustu piękna kolorowa okładka i równie ładne ilustracje wewnątrz książki.

Przyznam, że z tą autorką i jej bohaterami miałam kontakt po raz pierwszy, pomimo tego, że Cudaczek Wyśmiewaczek jest znany kilku pokoleniom dzieci, gdyż książka po raz pierwszy  wydana została w 1947 r!

Jeśli również nie zetknęliście się z nią wcześniej, koniecznie zróbcie to teraz. Książeczka opowiada o małym psotnym stworku, nazywanym też ” Lichem”, który podjudza dzieci do niewłaściwego zachowania.  Stworek na swojej drodze spotyka Obrażalską, Złośnickiego, Pana Beksę, Pana Byle-jak, Kasię, co się grzebienia bała, Panią Krzywinosek i wszystkim im doradza bycie niegrzecznym, a potem się z tego śmieje, dzięki czemu pęcznieje mu brzuch i nie czuje głodu. Gdy się nudzi lub, gdy sytuacja tego wymaga, porzuca dziecko i szuka nowego, którego się chwyta i chowa np. za kołnierzem. I tak przeżywa kilka barwnych przygód, aż wreszcie trafia na plażę, gdzie spotyka mrówki…To spotkanie wiele zmienia w lichym życiu Cudaczka. Zamiast pękatego brzucha, pod koszulką pojawia się  coś innego…

Co to takiego? Sprawdźcie sami.

 

 

Dlaczego ta książeczka spodobała się moim synom?

Z kilu powodów.

Po pierwsze – śmieszyły ich nazwy bohaterów, oddające główną ich cechę. ( Najbardziej polubili Pana Byle – jak ).

Po drugie- śmiali się z zachowań  bohaterów. Zachowań wcale nam nieobcych. Już teraz wiem, dlaczego 🙂

Po trzecie –jak wspomniałam wcześniej, w najnowszym wydaniu są bardzo ładne ilustracje, które świetnie uzupełniają treść.

Po czwarte – rozdziały są krótkie, starszy syn sam mógł je czytać przed snem ( choć oczywiście ja czytałam razem z nim).

Po piąte- cieszyli się z zakończenia tej historii.

Dlaczego ta książka podobała się mnie?

Jako matka i w dodatku pedagog cenię książki, których treść niesie jakieś przesłanie, skalania do refleksji, czy po prostu daje naukę czytelnikowi. I tak książka z pewnością należy do tego typu utworów dla dzieci.

I choć  tematyka książki jest typowa dla dziecięcej literatury, w której występuje model  zła ( Cudaczek oraz większość dzieci, zanim dowiedzą się o istnieniu małego licha ) oraz dobra ( mrówki i Cudaczek po przemianie), akcja jest  dość przewidywalna, a język momentami archaiczny, opowieść ta niesie nadzieję, pokazuje, że każdy może się zmienić na lepsze. Posiada zatem walor edukacyjny.

 Ponadto problematyka poruszona w utworze jest uniwersalna,  aktualna przez pięćdziesiąt lat, można  więc powiedzieć, że akcja opowieści dzieje się zawsze i wszędzie. Poruszone problemy są rzeczywiste, a dzieci- bohaterowie opowieści prezentują  typowe niewłaściwe zachowania dzieci. Wiele z tych postaci to antybohaterowie, z których lepiej nie brać przykładu.

Można się domyślać, że celem autorki było wyczulenie dzieci, ale również dorosłych na niewłaściwe postawy, jakimi jest naśmiewanie się z wad innych lub co gorsza – nakłanianie ich do złego i czerpanie z tego satysfakcji.  Cudaczek w końcu to zrozumiał , a skoro on się mógł zmienić i zamiast wyśmiewać – rozmieszać innych, to każdy może to zrobić.

Nota wydawcy:

Cudaczek-Wyśmiewaczek, licho malusie i cieniutkie jak igła, mieszkał w domku, co to nie był ani duży, ani mały, tylko w sam raz. Nie jadł i nie pił, tylko śmiechem żył. Śmiał się i śmiał do rozpuku, a brzuszek pęczniał mu i pęczniał, aż napęczniał jak ziarnko grochu. Wtedy Cudaczek był syty i zadowolony.

Obrażalska, Złośnicki, Beksa, pan Byle-jak, unikająca grzebienia Kasia i inne dzieci dostarczały złośliwemu skrzatowi wielu powodów do szyderczego śmiechu. Wredne licho tylko nim się żywiło i trudno było się od niego uwolnić. Koniecznie sprawdźcie, jak dzieciaki sobie z tym poradziły!

“Cudaczek-Wyśmiewaczek” to ulubiona lektura wielu pokoleń dzieci! Polecam nie tylko na ferie !

forma wydania: książka papierowa
oprawa: broszurowa

ilustrator:

Artur Gulewicz

rok wydania: 2018
liczba stron: 112
format: 162×237 mm
przedział wiekowy: 0-10

Więcej informacji o książce znajdziesz TUTAJ .
Inne moje recenzje publikacji NK.

8 thoughts on “Co za licho ?

  1. pamiętam że czytałam i że podobała mi się. Zakończenia nie pamiętam 🙂 Trzeba do niej wrócić 🙂 Moja młodsza 6 latka czasami zachowuje sie własnie jakby Cudaczek -Wyśmiewaczek ją dopad. Dzięki za przypomnienie o tej książce

  2. Z chęcią zobaczyłabym zdjęcia jak książka wygląda w środku, bo w książkach dla dzieci treść to jedno, a ilustracje to drugie. Jeśli są piękne, to najczęściej decyduję się na kupno książki.

  3. Świetna pozycja! Wiele razy kiedy nie jestem w stanie samodzielnie przetłumaczyć chłopcom pewnych spraw sięgam po książki;)

  4. Absolutnie kocham bajki dla dzieci. można się wyłączyć i zrelaksować. I dobrze jak jest jakieś dziecko które usprawiedliwi że mama czyta jego książki 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *